Marcin Kromer o Kruszwicy w dawnych czasach
relacja z kroniki Marcina Kromera (z przyczyn techn. bez polskich liter): “Powaznym obrzedem odprawiwszy pogrzeb Popiela książecia syn jego imienia tegoz jeszcze na ten czas nie zarosly za zgodliwym zdaniem senatorów takze stryjów swych na ksiestwie osiadl za wszystkich poprzysiezeniem poddaństwa opieke nad nim i rzad w rzeczypospolitej kilkom z liczby wybranym stryjom którzy sie nad inszych sposobni bydz zdali podaho Ustawicznie ci przy boku ksiazecym bywali sprawy i spory uznawali i rozsadzali i zadnej potrzeby w rzeczypospoliiej nieomieszkiwali az dotad póki ksiaze sam przez się powinnosci swej podalac nie mógl albo raczej póki rady ich sluchac nie wzbraniał sie. Albowiem gdy zarastywac począł który wiek najniestateczniejszy i do wszelakiej swej wolej i rozkoszy najpochopniejszy jest zaraz sie na swym rozumie sadzi napominania stryjów swych odrzuca równych sobie porady dosiaga na bankietach i z nimi zasiada na nierzadach tańcach grach zalotach nocy trawi zaczym pijaństwa i nie...